Szukaj znanych osób

John Porter

Kategoria: Muzycy

Liczba wyświetleń: 4667
Ocena: liczba gł.: 1

Życiorys

Studiował politologię na uniwersytecie w Sussex. Na gitarze grał od czasów studenckich. „Nie było to nic poważnego, grałem głównie dla siebie, czasami zdarzało się w pubie lub klubie muzycznym" – mówi po latach.

Ma biografię typową dla całego pokolenia Brytyjczyków, którzy po zakończeniu hippisowskiej rewolty rozjechali się po świecie. Mógł zostać w Berlinie Zachodnim, w którym pracował. Mógł wyjechać do Australii, gdzie osiadł jego brat. Ale od 1976 mieszka w Polsce. Dla kobiety. Jak sam mówi, tutaj znalazł swoje miejsce na Ziemi i zaczął tworzyć i komponować.

W 1977 poprzez jazzmana Tomasza Piesiewicza poznał Kurę i Marka Jackowskiego. Stworzyli trio o nazwie "Maanam-Elektryczny Prysznic", późniejszy Maanam. Razem współpracowali przez około 2 lata, John grał tam głównie na gitarze akustycznej, a także razem z Markiem towarzyszył wokalnie Korze. Grupa grała dość agresywną odmianę rocka. Gdy Kora z Markiem nie pojawili się na umówionym koncercie we Wrocławiu w maju 1979, John Porter poznał tamtejszych muzyków i wraz z nimi założył Porter Band (gitarzysta: Aleksander Mrożek, basista: Kazimierz Cwynar i perkusista: Leszek Chalimoniuk) i zrezygnował z gry w Maanamie. Dziś zastanawia się, czy nie było to zrobione celowo. „Do pewnego momentu byliśmy bardzo sobie przydatni, Korze zbierało się na odwagę by śpiewać, ale przygotowywali się do coraz większych zmian. Ja powoli odchodziłem od ich wizji muzyki, nie chciałem do końca życia grać drugiej gitary" – opowiada Porter.

Porter Band miał swój debiut podczas Muzycznego Campingu w Lubaniu w lipcu 1979. W 1980 formacja wydała swoją pierwszą płytę "Helicopters". „Śmieszny był to czas, na nagranie płyty mieliśmy cztery dni. Tak wyglądały wtedy nagrania w Polsce - im szybciej, tym lepiej i jeszcze z zegarkiem w ręku sprawdzali, jak długo graliśmy" – wspomina Porter ze śmiechem. Płyta jest dziś uznawana za podwaliny polskiego rocka. 14 września 1980 roku w poznańskim klubie zarejestrowano koncert Porter Bandu i był to materiał na kolejną płytę. Jednak wydano go z dwuletnim opóźnieniem (gdy PB już nie istniał), a wszystko za sprawą tytułu - "Mobilization". ówczesna cenzura nie pozwoliła na wydanie płyty z takim tytułem, a Porter nie chciał z niego rezygnować. Potem zaczęły ukazywać się solowe albumy artysty, najpierw "China Disco" z muzyką zainspirowaną jazzem i funky. Kolejną klęską była nagrana w 1983 roku akustyczna płyta "Magic Moments". Nie z powodu materiału, lecz złej promocji - przeszła niemal niezauważona. Przez kolejnych dziesięć lat pojawiło się kolejnych pięć płyt z jego piosenkami: "One Love", "Wings Inside", "Life After Sex", "It’s A Kid’s Life" i "Incarnation".

W międzyczasie razem z Maciejem Zembatym zaczął grać koncerty z piosenkami Leonarda Cohena. Obaj szukali pomysłu na to, jak dać ludziom trochę otuchy w tak trudnych czasach.

Powrotem do elektrycznych brzmień stała się płyta "Right Time" z 1991 nagrana pod szyldem Mirror. Porter pomieszkiwał wtedy w Londynie, a płyta powstała częściowo tam, częściowo w Warszawie na magnetofonie czterośladowym. Jej producentem był Neil Black.

W latach 90. zniknął z głównego nurtu. "Ludzie trochę o mnie zapomnieli. Grałem solo w coraz mniejszych lokalach, dochodziło do upokarzających sytuacji, w których musiałem się użerać z właścicielami. Po jakiejś awanturze odłożyłem gitarę i wyraziłem swoją opinię fizycznie. To był jakiś znak. Zapytałem siebie: >>Tak chcesz grać do końca życia? Byle gdzie, jak żywy jukebox grający to, czego życzą sobie ludzie z widowni?<<".

Niespodziewanie powrócono do Porter Bandu płytą "Alexandria" (Sebastian Wojnowski - bas, Piotr Domiński - gitara, Wojciech Morawski - perkusja, Neil Black - skrzypce, John Porter - gitara i śpiew). W 1999 "Porter Band’99", na której to płycie Porterowi towarzyszyli gitarzysta Krzysztof Zawadka, basista Marek „Bruno" Chrzanowski, perkusista Piotr „Posejdon" Pawłowski, a gościnnie wystąpił gitarzysta zespołu Hey, Marcin Żabiełowicz. "Porter Band’99" okazał się najlepszą elektryczną płytą artysty od czasów "Helicopters", a szczególnymi fragmentami płyty były "Leather Skirt", "Season". Zespół rozpadł się w 2001 (po występach na festiwalach Przystanek Woodstock i im. Ryśka Riedla).

źródło: wikipedia, licencja GNU FDL, autorzy